W dniu przeprowadzki cała uwaga idzie na umowę, klucze i stan mieszkania. Pytanie „na kogo są liczniki" zwykle przelatuje w minutę — a szkoda, bo to ono decyduje, jak będziesz płacić za media przez cały najem i jakie ryzyko bierzesz na siebie. Jeśli umowy z dostawcami zostają na właścicielu, płacisz przez niego — zaliczkami, z rocznym rozliczeniem i możliwymi spornymi dopłatami, które potem wypływają przy zwrocie kaucji. Jeśli licznik jest przepisany na ciebie — widzisz rachunki na własne oczy i płacisz za faktyczne zużycie. A jeśli na liczniku wisi dług poprzedniego najemcy, lepiej dowiedzieć się o tym przed podpisaniem umowy, a nie wtedy, gdy dostawca zapowie odcięcie prądu.
Rozbierzmy to na części: co realnie da się przepisać na najemcę, czego nie da się przepisać w ogóle i jak wygląda procedura krok po kroku.
Co da się przepisać na najemcę, a co nie
Prąd — da się. Umowa jest zawarta z konkretnym sprzedawcą — PGE, Tauronem, Eneą albo E.ON-em, zależnie od regionu; w Warszawie najczęściej jest to E.ON (dawniej innogy). Przekazanie umowy najemcy to standardowa procedura: albo cesja istniejącej umowy, albo rozwiązanie starej i zawarcie nowej na twoje nazwisko. Dostawcy jest obojętne, czy jesteś właścicielem, czy najemcą — liczy się, kto faktycznie korzysta z licznika i płaci.
Gaz — da się. Klientów indywidualnych obsługuje głównie dawne PGNiG, działające dziś pod marką Orlen (na fakturach i w aplikacji — myORLEN, ale to ta sama firma). Procedura wygląda tak samo jak przy prądzie: protokół ze stanem gazomierza i wniosek o zmianę płatnika.
Woda i ciepło miejskie — z reguły się nie da. Te media są rozliczane nie na mieszkanie, tylko na budynek: stronami są spółdzielnia albo wspólnota i właściciel lokalu. Dla najemcy oznacza to, że woda i ogrzewanie zawsze siedzą w czynszu administracyjnym, płacisz je zaliczkami przez właściciela, a raz w roku przychodzi rozliczenie. Przepisać ich na siebie nie można — można tylko spisać stany początkowe i kontrolować rozliczenie.
Jak przepisać licznik prądu krok po kroku
Procedura u wszystkich dużych sprzedawców wygląda podobnie i — co ważne — jest bezpłatna.
- Spiszcie stan licznika razem. Podstawą wszystkiego jest protokół zdawczo-odbiorczy: dokument z numerem licznika i odczytem na dzień przekazania mieszkania, podpisany przez obie strony. Większość dostawców ma gotowy wzór na stronie.
- Złóżcie wniosek o przepisanie. Najprościej online: w panelu klienta (eBOK w PGE, Mój TAURON, myORLEN dla gazu) właściciel wypełnia swoją część formularza i wysyła ci link do twojej. Można też w salonie obsługi — wtedy najlepiej przyjść we dwójkę.
- Przygotuj dokumenty. Zwykle wystarczą: umowa najmu (jako tytuł prawny do lokalu), dokumenty tożsamości obu stron, numer licznika i odczyt.
- Nie zwlekaj. Samo przepisanie trwa od kilku dni do dwóch tygodni, a dostawcy proszą o zgłoszenie zmiany w ciągu dwóch tygodni od przekazania lokalu.
Ważny niuans: dopóki umowa nie jest przepisana, za zużycie formalnie odpowiada ten, na kogo jest zawarta. Długi poprzedniego lokatora zostają przy nim — ale tylko wtedy, gdy stan licznika na dzień przekazania jest spisany w protokole. Bez protokołu spór o to, kto spalił te kilowaty, zamienia się w słowo przeciwko słowu.
Trzy modele rozliczania mediów — i gdzie w każdym siedzi ryzyko
- Wszystko zostaje na właścicielu, ty płacisz zaliczki. Najczęstszy układ w Warszawie: stała kwota co miesiąc ponad czynsz najmu, a co 6–12 miesięcy rozliczenie z dopłatą albo zwrotem. Wygodne, ale wymaga kontroli — jak sprawdzić, czy dopłata jest naliczona uczciwie, opisujemy w rozbiorze dopłat i rozliczeń.
- Prąd i gaz przepisane na ciebie. Najczystszy układ przy dłuższym najmie: rachunki przychodzą bezpośrednio, płacisz za faktyczne zużycie, nie ma o co się spierać z właścicielem, a przy wyprowadzce nie zostają żadne ogony. Jedyny minus to formalności przy wprowadzce i wyprowadzce.
- Ryczałt — stała kwota „za wszystko". Wygląda prosto, ale jest ryzykowny: faktycznego zużycia nie zna nikt. Zużywasz mało — co miesiąc przepłacasz; dużo — prędzej czy później właściciel spróbuje podnieść kwotę wstecz albo potrącić różnicę z kaucji.
Co spisać przy wprowadzce niezależnie od modelu
Którykolwiek model wybierzesz, w dniu przekazania kluczy spisz: stany wszystkich liczników — prąd, gaz, woda zimna i ciepła — ich numery seryjne oraz zdjęcia z widoczną datą. Wszystko to powinno trafić do protokołu zdawczo-odbiorczego podpisanego przez obie strony. To twoja jedyna ochrona przed długami poprzedniego lokatora, przed zawyżonym rozliczeniem i przed potrąceniami z kaucji przy wyprowadzce. Jak poprawnie sporządzić protokół — w osobnym poradniku o protokole zdawczo-odbiorczym.
Ile media kosztują naprawdę
Żeby wiedzieć, o jakich pieniądzach rozmawiamy: według danych najemców Passflat (sierpień 2026) mediana kwoty płaconej w Warszawie ponad czynsz najmu — czynsz administracyjny plus media i dopłaty — to około 800 zł miesięcznie. Szczegółowe rozbicie po dzielnicach i typach budynków znajdziesz w raporcie o cenach najmu.
Ta liczba to konkretny argument w negocjacjach. Jeśli proponowane zaliczki są wyraźnie niższe od mediany — powiedzmy 300–400 zł „za wszystko" — najpewniej są zaniżone i za rok przyjdzie duża dopłata; jak działa ten mechanizm, opisujemy w artykule o dopłatach. Jeśli wyraźnie wyższe — warto zapytać, z czego składa się kwota i poprosić o wgląd w poprzednie rachunki.
Co zrobić już teraz
Jeśli dopiero szukasz mieszkania — sprawdź realne koszty budynku przed podpisaniem umowy: być może najemcy podzielili się już liczbami, łącznie z wysokością zaliczek i dopłat. A jeśli już mieszkasz i masz pierwsze rachunki — dodaj swoje koszty: zajmie to dwie minuty, nie wymaga konta, a kolejny najemca twojego budynku będzie wiedział, na co się szykować.